Zakończyły się trzy mistrzowskie starcia, w których łącznie wystartowało 20 reprezentantów Polski. Między poniedziałkiem 7 września a dziś, sobotą 12 września rywalizowali w Mistrzostwach Świata klas iQFOiL i ILCA 6 oraz Mistrzostwach Europy Formula Kite.
Anastasiya Valkevich ósmą kobietą świata w olimpijskiej konkurencji iQFOiL
W brytyjskim Weymouth-Portland zakończyły się Mistrzostwa Świata iQFOiL. W mocnej stawce niemal 180 zawodniczek i zawodników znalazło się ośmiu reprezentantów Polski. Najwyżej uplasowała się Anastasiya Valkevich, która zakwalifikowała się do rozgrywanej dziś serii medalowej - wyścigów czołowej dziesiątki. O awans do serii otarł się Paweł Tarnowski (oboje Sopocki Klub Żeglarski), który po 19 biegach zakończył mistrzostwa na 11. miejscu.
– Przez ostatnie dni rywalizowaliśmy w bardzo różnych warunkach: przy mocnym, średnim, ale też słabym wietrze. Mieliśmy również różne formaty wyścigów, dzięki czemu zmagania były bardzo ciekawe i wymagające. Dodatkowym wyzwaniem była duża flota – na starcie pojawiało się 70 zawodniczek, więc czasami trudno było odnaleźć się na linii startu – mówi Anastasiya Valkevich.
Dzisiejsza seria medalowa nie należała do najłatwiejszych. W ćwierćfinale, w którym wystartowała Anastasiya, zawodniczkom towarzyszyły nierówny wiatr i fala. Polka zakończyła wyścig na trzecim miejscu, co dało jej 8. pozycję w klasyfikacji generalnej.
Utrzymanie motywacji i koncentracji przez kilka dni tak wymagającej i zróżnicowanej rywalizacji nie jest łatwe. Co zdaniem żeglarki jest więc kluczem do sukcesu w profesjonalnym sporcie?
– Przede wszystkim trzeba bardzo lubić to, co się robi, i każdego dnia cieszyć się z tego, że wychodzi się na wodę. Potrzebna jest również determinacja, ponieważ nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Najważniejsze, żeby się nie poddawać, patrzeć do przodu i konsekwentnie dążyć do wyznaczonego celu – przyznaje Anastasiya.
Po złoto wśród kobiet sięgnęła reprezentantka Izraela - Tamar Steinberg, a we flocie męskiej - Holender Luuc Van Opzeeland.
Ambasadorka PGE Sailing Team Poland Agata Barwińska (SSW MOS Iława) z dziesiątym miejscem na Mistrzostwach Świata ILCA 6
– Wicemistrzyni świata z ubiegłego roku z pewnością liczyła tutaj na więcej, dlatego pozostaje duży niedosyt. Trzeba jednak pamiętać, że poziom rywalizacji w tej klasie jest bardzo wysoki – praktycznie do 20. miejsca zawodniczki prezentują światowy poziom i regularnie wymieniają się pozycjami - mówi Piotr Myszka, trener główny Polskiego Związku Żeglarskiego.
Dla żeglarek był to wymagający, wypełniony wiatrem tydzień rywalizacji. Łącznie rozegrano 11. biegów.
– Tegoroczne regaty w Dublinie były bardzo silnowiatrowe, co sprzyjało większym i silniejszym zawodniczkom. Wygrała Amerykanka, Charlotte Rose, należąca do największych w całej stawce. Podobnych warunków można spodziewać się podczas przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Fortalezie, dlatego z pewnością będzie to jeden z elementów analizowanych przez Agatę, jej trenera i cały sztab. Celem będzie jak najlepsze przygotowanie do tych zawodów, w których Agata, mam nadzieję, powalczy o medale, a także o kwalifikację olimpijską - dodaje Myszka.

Foto: Ropert Hajduk
Izabela Satrjan szóstą Europejką w klasie Formula Kite
Podczas gdy żeglarze i żeglarki iQFOiL i ILCA 6 rywalizowali o tytuły mistrzów świata, w tureckiej Gökovie, toczyła się walka o miano najlepszych Europejczyków wśród olimpijskich kite’ów. Izabela Satrjan (UKŻ Wiking Toruń) zakwalifikowała się do rozgrywanej dziś serii medalowej, którą zakończyła na etapie ćwierćfinału, co dało jej 6. miejsce wśród Europejek i 10. w klasyfikacji generalnej.
– To chyba były najcięższe regaty w moim życiu. Zaczęłam od bardzo słabego początku – w pierwszym wyścigu Brytyjka we mnie wpłynęła, miałam kolizję i zniszczoną deskę. Później przez całe regaty pływałam właśnie na tej uszkodzonej desce. Tak naprawdę każdego dnia coś się działo – były kolizje, splątania i różne problemy na wodzie. Mimo tego z każdym dniem poprawiałam swoje wyniki i stopniowo przesuwałam się w górę klasyfikacji: z 20. na 16. miejsce, potem na 12., aż w końcu na 10. miejsce i awans do finałów - opowiada Izabela Satrjan.
– Dzisiaj również miałam bardzo dobry start. Po pierwszej boi byłam druga, ale niestety przewróciłam się na manewrze i spadłam na ostatnie miejsce. Ostatecznie udało mi się utrzymać dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, co dało mi jednocześnie szóste miejsce w Europie. Gdybym dopłynęła druga, awansowałabym do kolejnego etapu finałów, ale tym razem się nie udało. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z siebie, przede wszystkim dlatego, że po tak trudnym początku potrafiłam wrócić do rywalizacji i się nie poddałam - dodaje Ambasadorka PGE Sailing Team Poland.
Mistrzostwa rozgrywane w Anglii, Irlandii i Turcji były ostatnimi w tym sezonie seniorskimi międzynarodowymi startami mistrzowskimi klas olimpijskich.
– Wszystkie najważniejsze imprezy tego roku są już za nami. Teraz czas na powrót do Polski, regenerację i aktywny odpoczynek. Później trzeba będzie jednak wrócić do pracy i rozpocząć przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Świata World Sailing w brazylijskiej Fortalezie, które będą naszym głównym startem - podsumowuje Piotr Myszka. |