Christophe Agnus, Pierre-Yves Lautrou
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Nautica |
| Wydanie | I |
| Rok wydania | 2021 |
| ISBN | 978-83-66846-15-9 |
| Dodatkowe info | Oprawa miękka ze skrzydełkami, 238 stron |
| Nasza ocena | 4.0 |
Książka „Wygrać z losem” to zbiór piętnastu krótkich opowieści żeglarskich, które opisują prawdziwe zmagania ludzi z morzem, losem i własnymi słabościami. Autorzy skupiają się głównie na faktach – nie znajdziemy tu długich refleksji ani rozbudowanych analiz psychologicznych. Każda historia to raczej sucha relacja z dramatycznych wydarzeń niż próba głębszego zrozumienia, co popycha człowieka do ryzyka i walki o przetrwanie.
Choć opowieści są interesujące, niektóre z nich wydają się zbyt krótkie – nie do końca budują napięcie, są raczej jak felietony w magazynach żeglarskich. Brakuje też niekiedy szerszego kontekstu czy emocjonalnej puenty, która pozwoliłaby w pełni przeżyć przedstawione historie, choć może taki był zamiar autorów. Moje wrażenie wynika z faktu, że czytałem już wiele podobnych relacji żeglarskich i trudno mnie czymś zaskoczyć.
Na szczególną uwagę zasługuje rozdział „Na łasce losu”, który wyjątkowo dobrze ukazuje, do czego zdolny jest człowiek, gdy staje w obliczu oceanu i całkowitej bezradności. A pomimo tego znajduje w sobie siłę i walczy dalej z tym co przynosi mu los. Opis determinacji, instynktu przetrwania i współpracy w grupie robi duże wrażenie. Równie mocno zapada w pamięć „Atlantyckie bliźniaki” — historia o ludziach, którzy mimo wszelkich przeciwności dążą do celu z niezwykłym uporem i wiarą. Ciekawe co ich tak cięgnie do swoich marzeń.
Mimo tych niedociągnięć, „Wygrać z losem” pozostaje ciekawą lekturą dla miłośników żeglarskich historii i przykładów ludzkiej determinacji w konfrontacji z żywiołem jakim jest morze. O tym zawsze należy pamiętać wypływając na szerokie wody. Choć nie każda z przedstawionych histroii zostanie z nami na długo, kilka z nich naprawdę przemawia do wyobraźni i przypomina, że w walce z losem najważniejsza jest siła ducha.
To książka, która raczej dokumentuje niż opowiada — ale robi to z szacunkiem dla realnych wydarzeń i ludzi, którym przyszło zmierzyć się z morzem. Fani żeglarskich historii, które wydarzyły się naprawdę będą zadowolę, szczególnie że są to historie nie z naszego podwórka i część z nich ma już swoje lata.







