MENU

Płyńmy tam gdzie Kuba

sł. J.Sikorski
1. Na Kubę gnać przyszła pora znów,
- Płyńmy tam, gdzie Kuba!
Na Kubę, chłopcy - płyńmy - szkoda słów.
- Płyńmy tam, gdzie Kuba!
A
E A
D A
A E A

Kapitan znowu nastawia szmat,
Bryźnie nam woda na pokład i na kark.

Oh, my God! Jak ten wiatr się wściekł,
Płyńmy tam poprzez lód i poprzez śnieg.

Dziewczynę znam - długą - dziewięć stóp,
Jej biust leży w kuchni, gdy w pokoju leży brzuch.

A małej bym chciał, która zna fandango,
Okrągłej tak, jak melon i słodkiej tak, jak mango.

Na Kuby brzeg gnajmy chłopcy, hej!
Na Kuby brzeg od poranku, aż po zmierzch.

Według rygorów dyscypliny na dawnych żaglowcach, odmówienie wykonania rozkazu lub głośne narzekania były niemal równoznaczne z buntem. Załoga miała jednak swoje sposoby, aby w okrężny sposób dać poznać kapitanowi lub oficerom, że ich polecenia są niesłuszne, głupie lub zbyt meczące. Takim sposobem było odśpiewanie zwrotki z "Płyńmy tam, gdzie Kuba".
Sytuacja bywała niekiedy bardzo komiczna: oficer coś krzyczy. ludziom się to nie podoba, na chwilę zbierają się wkoło i w odpowiedzi śpiewają: "Dziewczynę znam długą, dziewięć stóp !", wykonując na chóralne "Płyńmy tam gdzie Kuba" ucieszne podskoki. Oficer wie, o co chodzi i wpada w furię. Koniec jest oczywisty, załoga zabiera się do roboty, no ale co mu powiedzieli to mu powiedzieli...