MENU

Paddy Doyle

sł. M. Siurawski, J. Sikorski
- Heja, hej brać na gejtawy
Paddy Doyle znowu sprzedał nam pic.
- Heja, hej brać na gejtawy
Paddy zrobił nas w konia jak nikt.

Buty dziurawe Paddy nam dał
Widać Paddy interes w tym miał.

Buty dziur bracie maja jak ser
Przyjdzie czas Paddy zeżre je hej.

Za ten stary dziurawy but
Zwiśnie Paddy z rei jak drut.

Obok Doyla zawiśnie nasz kuk
Stary złodziej brudas i mruk.

Kuk się spasł przynas jak tłusty wieprz
Zdrowo będzie upuścić mu krew.

Bosman znowu na wanty nas gna
No to pluj z góry na tego psa.

Jutro chief znowu komuś da w pysk
Będzie wała miał z tego, nie zysk.

Paddy Doyle znowu sprzedał nam pic
Paddy zrobił nas w konia jak nikt.

Heja, hej brać na gejtawy - znana szanta pod inną nazwą Paddy Doyle, jest krótką szantą - zwykle dwie, trzy zwrotki wystarczały do zakończenia pracy. Jeśli robota trwała dłużej, szantymen, improwizował.
Tytułowy Paddy to zdrobnienie od Patryka (typowe irlandzkie imię), a więc Patryś. Chociaż ładnie brzmi, każdy Irlandczyk traktuje to miano jak najcięższą obrazę i bierze się do bójki w obronie nadwyrężonego honoru. Paddy Doyle żył naprawdę i nie zapisał się chlubnie w pamięci ówczesnych marynarzy. Był to irlandzki kupiec, który handlował wyposażeniem żeglarskim, "kiwając" przy tym klientów ile się dało. Zbijał majątek na sprzedaży najgorszych rzeczy. Wciskał żeglarzom podarte sztormiaki, przegniłe materace (słynne ośle śniadanie), dziurawe buty - słowem niesłychanie sprytny był to rudzielec. W rewanżu marynarz drwił z oszustwa , obiecywał solidną odprawę i w końcu wieszał łobuza.