MENU

Bosman

Na pokładzie od rana
Ciągle słychać bosmana,
Bez potrzeby cholernie się drze.
Choćbyś ręce poranił,
Bosman zawsze cię zgani
I powiada - "Zrobione jest źle!"
|
|
|bis
a C
a A7
d a
A7 d
a
E7 a
Jeszcze raz czyścić działo,
Cóż wam chłopcy się stało?
Jak do żarcia, to każdy się rwie.
To nie balia niemiecka,
Trzeba wiedzieć od dziecka,
Że to okręt wojenny R.P."
|
|
|bis
Ale czasem się zdarzy,
Że się bosman rozmarzy -
Każdy bosman uczucie to zna.
Gdy go wtedy poprosisz,
Swą harmonię przynosi,
Siada w kącie na rufie i gra.
|
|
|bis
Opowiada o morzach,
O bezkresnych przestworzach
I o walkach, co przeżył on sam.
O dziewczętach z Bombaju,
Co namiętnie kochają
I całują tak mocno do krwi.
|
|
|bis
A gdy spytasz go tylko,
O czym marzył przed chwilką,
Czemu nagle pojaśniał mu wzrok?
Mówi: "W Gdyni, w Orłowie,
Będę chodził na głowie,
Tak mi przypadł do serca ten port."
|
|
|bis
Bosman skończył, wiatr ścicha,
Aż tu nagle, u licha!
Pojaśniało coś nagle we mgle.
Poznał bosman, jak cała
Polska w blaskach wstawała,
Na pokładzie okrętu R.P.
|
|
|bis