MENU

Tomasz Kulesza wygrywa pierwsze regaty Polish Match Tour!

Polish Match Tour
Tomasz Kulesza wygrywa pierwsze regaty Polish Match Tour!
Foto: Gwidon Libera

Pierwsze regaty w ramach cyklu Polish Match Tour w sezonie 2019 w Polsce odbyły się w ten weekend w Rybniku. Tradycyjnie co roku w pierwszy weekend kwietnia na Zalewie Rybnickim odbyły się zawody połączone z Akademią Regatową (tzw. clinic). Najlepszą okazała się załoga HRM Racing Team z Poznania wygrywając wszystkie wyścigi. Zwycięzcy płynęli w składzie Igor Tarasiuk, Kuba Padzik i Mateusz Gołaszewski. W regatach udział wzięło 6 załóg z całej Polski.
 „Regaty poprzedzone wykładami teoretycznymi oraz treningiem na wodzie w dodatku na początku sezonu to idealny sposób na rozpoczęcie startów w tym sezonie. Cieszymy się, że udało nam się wygrać, to nasz pierwszy start w tych regatach i jesteśmy zadowoleni z progresu jaki udało nam się osiągnąć. Traktujemy szkolenie i regaty jako ważny element przygotowań do tegorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy” – skomentował zwycięzca regat Igor Tarasiuk
Rozegrano pełną rundę eliminacyjną, ale niestety w niedzielę z powodu braku wiatru nie udało się dokończyć rundy pucharowej i rozstrzygnąć remisów.
Klasyfikacja końcowa regat:

  1. Igor Tarasiuk, HRM Racing Team, 5-0
  2. Tomasz Szymański, MT Partners RT, 4-1
  3. Tomasz Feret, Electrum Sailing Team - SKŻ Powidz, 2-3
  4. Mirosław Sztuba, 2-3
  5. Michał Brzozowski, 2-3
  6. Paweł Fałat, Akademia Techniczno-Humanistyczna w Bielsku-Białej, 0-5

Już następny weekend 13 i 14 kwietnia odbędą się pierwsze z dwóch planowanych w Rybniku regat zaliczanych do rankingu Pucharu Świata. Tym razem na starcie stanie 10 załóg z Polski, Niemiec, Danii, Rosji, Włoch i … Nowej Zelandii ! Regaty odbędą się pod nazwą PMT Rybnik Spring Cup i więcej informacji o nich zostanie podanych pod koniec tygodnia.
Organizatorzy regat zapewnią 4 jednakowe regatowe jachty Skippi 650 Match. Dzięki temu każda załoga ma wyrównane szanse, a o wyniku decydować będą umiejętności i taktyka a nie sprzęt. Jest to standard stosowany w regatach meczowych na całym świecie dlatego wiele załóg może przyjechać na regaty nawet z odległych miejsc świata.