MENU

Jerzy Matuszak, DANCING QUEEN, drugie miejsce i zwycięstwo w Open

Bitwa o Gotland
Jerzy Matuszak, DANCING QUEEN, drugie miejsce i zwycięstwo w Open
Foto: Dobrochna Nowak

Dziś wieczorem, o godzinie 1835, jako drugi z kolei na metę regat Bitwa o Gotland wpłynął jacht Dancing Queen prowadzony przez Jerzego Matuszaka, reprezentującego Wielkopolskę. To debiut tego zawodnika w Bitwie – wyjątkowo udany. Zajął drugie miejsce w czasie bezwzględnym, bez przeliczników, docierając do mety w czasie 3 dni, 6 godzin, 35 minut i 10 sekund od startu. Jednocześnie został zwycięzcą w klasie Open, a tym samym zdobywcą pucharu Delphia Challenge 2016.

„Płynęło mi się bardzo dobrze” – mówił na mecie Jerzy Matuszak.  „Cały czas się z Hobartem kontrolowaliśmy. Raz on – raz ja. Jak był słabszy wiatr, to on. Jak silniejszy – ja. Przy Gotlandii była cisza, w jednym miejscu staliśmy chyba ze dwie godziny. Potem się ruszyło i można było popłynąć w kierunku tej zwrotnej kardynałki, a tam już się dobrze rozwiało. On wtedy nabrał przewagi, bo ja musiałem jeszcze zrobić zwrot. Potem poszliśmy każdy swoją drogą. Spotkaliśmy się przy Helu, gdzie on rzeźbił, a ja potem też kląłem, bo wiatr stanął po deszczu zupełnie, a ja myślałem, że do mety nie dopłynę. Ale sobie pomachaliśmy.”

Jerzy Matuszak, Foto: Marek Wilczek

Dancing Queen od startu ścigał się z najbliższym rywalem, Hobartem, który po minięciu boi zwrotnej i postawieniu spinakera, wygrał wyścig. Żeglujący na Hobarcie Mirosław Zemke przyznał, że bez spinakera nie miałby szans na zwycięstwo z większym i świetnie żeglującym przeciwnikiem. Hobart wypłynął z portu na linię mety, którą przekroczył kilka godzin wcześniej, aby godnie przywitać Dancing Queen.

„Najbardziej mi się podobało wczoraj w nocy” – opowiadał Matuszak. „Dobrze wiało, ale ja się nie zarefowałem, tylko nacierałem. Bardzo jestem z jachtu zadowolony, bo autopilot jechał równo. Musiałem mu zaufać, nie miałem wyjścia. Swoje zrobił. Oczywiście jak człowiek steruje, to jest precyzyjniejszy, ale czasami trzeba zejść pod pokład. Nie jestem bardzo zmęczony – w nocy kładłem sobie koc w kokpicie, nastawiałem budzik na 20 minut i spałem takimi kawałkami, czasem budziłem się wcześniej.”

Jerzy Matuszak poświęca żeglarstwu każdą wolną chwilę. Ma za sobą wiele rejsów w tym m.in. wokół przylądka Horn, na Antarktydę i w regatach Sydney-Hobart na jachcie Selma Expedition. Samotne żeglowanie daje mu dużo satysfakcji i dlatego chciałby poświęcać mu coraz więcej czasu. Zwycięzca m.in. Pucharu Bałtyku Południowego w klasie OPEN w 2015 roku, Polonez Cup 2015 w klasie Open Double Handed i Polonez Cup 2016 w Open Single Handed.

Dancing Queen (Dehler 46) to jacht zaprojektowany przez biuro projektowe Judel/Vrolijk&Co i wyprodukowany w stoczni Hanse. Pływa po Bałtyku od 2015 roku.
Następny w kolejności zawodnik, Witek Nabożny na Dexxteer, znajduje się 60 mil od mety. Jutro dzień powrotów!

Milka Jung