

Z portu wychodz±, gdy noc budzi ranek,
¦pi±ce rodziny żegnaj± bez słów.
Pogoń za ryb± jest dla nich wyzwaniem,
Ławice na mapach wyznacz± im kurs.
I dalej na północ, gdzie na nich czekaj±
Sztormowe wiatry w¶ród lodowych gór.
Wydaj± trał, a w my¶lach już maj±
Ryb pełne lasty i powrotny kurs.
Do mroĽnej Islandii spod szkockich brzegów,
Przez wyspy Faroyar i morza biel.
Czterdziestki, Dogger i Wyspa NiedĽwiedzia,
Trzy czwarte doby rybaka trwa dzień.
Już sieci wybrane, obfity był połów,
Pod dekiem robota przez noc i dzień.
Dziesięć dni w morzu i pora do domu,
Przed dziobem mil tysi±c, za ruf± nie mniej.
Nad zatok± już słońce się wspina po niebie,
W modlitwie rybaka "amen" ¶piewa wiatr.
Szare miasto u¶pione wci±ż jeszcze nie wie,
Że chłopcy wracaj±. Przywitać ich czas!
"Pijmy za chłopców co wyszli na połów" - oryginał dedykowany jest rybakom z Grimsby - portem wschodniego wybrzeża Anglii, który jeszcze do 1950 r. był największym portem rybackim na ¶wiecie. W wersji polskiej proponowany jest toast za zdrowie wszystkich rybaków.
Copyright by zeglarstwo.waw.pl (C) 2009. Projekt i wykonanie VEGA Internet Studio
|
![]() |