

Kiedy miałem niecałe piętnaście lat,
Myślałem, że do mnie należy ten świat.
Oceanów i mórz chciałem poznać smak,
A był ze mnie młody szczeniak.
Dawali mi wycisk od świtu po zmrok,
Słuchać musiałem wyzwisk i klątw.
To piekło miało trwać cały rok,
A był ze mnie młody szczeniak.
Oficer przeganiał mnie z kąta w kąt
Do sztaksli, do fałów, na reje, do pomp
I wiedziałem, że dziewięć ogonów ma kot.
Był ze mnie młody szczeniak.
A gdy szliśmy wtedy pod Cape Horn,
Prosiłem Boga o szybki zgon
I tym razem też nie wysłuchał mnie on.
Był ze mnie młody szczeniak.
A gdy zbliżał się ten wytęskniony port,
Wiedziałem już, że nie dla mnie ten sport,
Przysięgałem, że nigdy nie namówi mnie czort.
Był ze mnie młody szczeniak.
Copyright by zeglarstwo.waw.pl (C) 2009. Projekt i wykonanie VEGA Internet Studio
|
![]() |